Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 2 lipca 2013

Rozdział 2

Rozdział 2
Oczami Emmy : 
Dojechałyśmy z moją przyjaciółką na miejsce. Szybko wysiadłyśmy z samochodu i pobiegłyśmy prosto do areny.Gdy dostałyśmy się do środka dałyśmy bilety wielkiemu łysemu facetowi i wpuścił nas do środka. Weszłyśmy usiadłyśmy na swoje miejsca i czekałyśmy na rozpoczęcie koncertu. Minęło kilka pojawił się wielki zegar i rozpoczęło się odliczanie. Na zegarze w końcu nastąpiło 00:00 i wtedy pojawił się on WSPANIAŁY Justin Bieber z wielkimi skrzydłami. Wleciał na scenę i zaczął się koncert. Bawiłam się wspaniale jak nigdy. Justin był radosny i uśmiechnięty dawno go takiego nie widziałam. Cieszyłam się że go uszczęśliwiliśmy. Jakiś czas później zaczęła lecieć piosenka "One Less Lonley Girl". Wiedziałam że za chwile jakaś szczęściara zostanie wybrana na OLLG. Wypatrywałam jaka szczęściara będzie wybrana tym razem gdy nagle ktoś złapał mnie za ramie i obrócił tak żebym stała z nim twarz w twarz. Zobaczyłam piękną kobietę jak się okazało mamę  Justina Pattie.
- Chcesz zostać OLLG ? - powiedziała jak zwykle z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Oczywiście- Byłam w szoku zaczęłam płakać z radości.
Zaczęła prowadzić mnie za scenę. Gdy szłyśmy oczy dziewczyn skierowane były na mnie patrzyły na mnie z zazdrością ale też z uśmiechem na twarzy. Cieszyłam się że mam tak wspaniałą rodzinę Beliebers. W końcu dotarłyśmy za scenę, czekałam aż mnie wprowadzą. Chwile potem zaczęli mnie prowadzić w stronę sceny. Gdy już na nią weszłam oślepiły mnie światła reflektorów, ale w końcu zobaczyłam jego podchodził do mnie z wielkim uśmiechem śpiewając. Złapał mnie za rękę i zaprowadził na tron. Usadowił mnie na nim zaczął głaskać mnie po twarzy śpiewać i tańczyć dla mnie. Założył na moja głowę wianek a na koniec pocałował mnie w policzek. Byłam w niebo wzięta. To był zdecydowanie najlepszy moment w moim  życiu . Będę miała co opowiadać moim wnukom. Po moich rozmyśleniach piosenka się skończyła.
- Jak masz na imię ? - powiedział Justin a uśmiech nie znikał mu z ust.
- Emma- odpowiedziałam również uśmiechnięta.
Oczami Justina : 
Gdy zobaczyłem moją OLLG byłem w wielkim szoku. Była przepiękna nigdy nie widziałem tak pięknej dziewczyny nawet Selena nie była taka piękna. Wziąłem ją za rękę i zaprowadziłem na tron. Widziałem szczęście w jej oczach wiedziałem że była zadowolona. Założyłem na jej głowę wianek i robiłem to co zawsze ale tym razem na koniec dałem jej jeszcze buziaka w policzek. Piosenka niestety się skończyła .
- Jak masz na imię ? - zapytałem z uśmiechem na twarzy.
- Emma- odpowiedziała mi z uśmiechem na twarzy była cała rozmazana od płaczu.
Emma piękne imię pomyślałem. Złapałem ją za rękę i pobiegłem z nią za scenę .
- Emma możesz zostać tu i poczekać aż skończę koncert ?- zapytałem grzecznie
- Tak jasne ale dlaczego ? - odpowiedziała ze zdziwieniem ale i radością
- Zobaczysz po koncercie- powiedziałem jej puszczając jej oczko.
- Okej
- To do zobaczenia piękna- powiedziałem jej i zobaczyłem jak się rumieni
- Pa - odpowiedziała chowając twarz w swoich włosach.
Odszedłem od niej bo musiałem dokończyć koncert.
Oczami Emmy : 
Nie mogłam uwierzyć w to co się właśnie działo najpierw to że zostałam OLLG potem pocałunek Justina to że poprosił żebym na niego zaczekała i na koniec to że nazwał mnie piękną. Nie mogłam w to wszystko uwierzyć myślałam że to jakiś sen, ale to była rzeczywistość. Gdy Justin wyszedł na scenę dokończyć koncert usiadłam na kanapie, która tam stała wyciągnęłam telefon i napisałam smsa do mojej przyjaciółki że ma się nie martwić i że spotkamy się przed głównym wejściem do areny. Czekałam na Justina jakieś 30 min. Gdy skończył koncert przyszedł do mnie.
- Chodź odprowadzę cie - powiedział zmęczony po koncercie.
- Okej
Złapał mnie za rękę co mnie bardzo zdziwiło i ruszyliśmy w stronę tylnego wyjścia . Wyszliśmy na zewnątrz.
- Więc co ode mnie chciałeś?
- Chciałem się spytać czy może dałabyś mi swój nr. telefonu ?
- Oczywiście, ale po co ci mój nr. telefonu ?
- Chciałbym cie lepiej poznać
Zdziwiła mnie ta odpowiedź ale ucieszyłam się . Wymieniliśmy się numerami pożegnaliśmy si i każde ruszyło w swoją stronę. Przy głównym wejściu w tłumie zobaczyłam moją przyjaciółkę podbiegłam do niej i ją przytuliłam . Oczywiście spytała co się stało. Opowiedziałam jej wszystko od początku do końca  ze zdziwienia otworzyła lekko buzie ja się tyko zaśmiałam. Rodzice Belli podjechał pod arenę a my wsiadłyśmy do auta i ruszyliśmy w drogę. Gdy jechaliśmy  usłyszałam dźwięk który informował mnie że dostałam sms jak się okazało od Justina .
I jak 2 rozdział ?? Mi się podoba ;D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz