Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Rozdział 6

Oczami Emmy : 
W drzwiach stał seksowny Justin Bieber. Przywitałam sie z nim zamknęłam dom i stnełam z nim twarzą w twarz.
- Ślicznie wyglądasz - zaczął
- Dziękuje ty też niczego sobie- oczywiście skłamałam wyglądał niesamowicie !
- Dziękuje, to co jedziemy /?
- Tak, ale gdzie ?
- Zobaczysz, to będzie niespodzianka
- Nie lubie niespodzianek- zrobiłam mine smutnego pieska
- Niestety dzisiaj będziesz musiała wytrzymać
- Niech ci będzie
Ruszyliśmy w strone samochodu . Justin otworzył mi drzwi
- Co za gentelmen
- Ohh dziękuje
Wsiadłam, a Justin zamknął drzwi po czym sam zajął swoje miejsce, odpalił samochód i ruszyliśmy. Jechaliśmy w ciszy, zastanawiałam sie skąd zna droge do restauracji, przepuszczałam że to będzie restauracja bo nie powiedział mi gdzie jedziemy. Zaczęłam myśleć o wszystkim co sie wydarzy, czy nie będzie między nami napięcia, gdzie tak właściwie jedziemy tysiące pytań krążyło w mojej głowie, pytań na które nie znałam odpowiedzi. Nagle samochód sie zatrzymała a ja zorientowałam sie że dojechaliśmy na miejsce. Moje drzwi sie otworzyły więc wyszłam a moim oczon ukazała sie 5-gwiazdkowa resturacja. Byłam mile zaskoczona. Justin złapał mnie za ręke nie przeszkadzało mi to  i ruszyliśmy do wejścia. Przy bramce zatrzymał nas ochroniarz.
- Nazwisko ? - Serio pomyślałam serio nie znasz nazwiska to jest " Justin Bieber "
- Justin Bieber
Ochroniarz popatrzył na liste i wpuścił nas. Usiedliśmy przy stoliku, chwile potem przyszła ładna blondynka (kelnerka) . Zaczeła uśmiechać sie do Justin puszczać mu oczko i tak dalej. Nie wiem czemu ale byłam zazdrosna !
- Dobry Wieczór , co podać ?
- Nie wiem czy taki dobry -powiedziałam Justin tylko zaczął cicho chichotać
Zamówiliśmy po uśmiechnęła sie do Justina a na mnie tylko popatrzyła zrobiła kwaśną mine i odeszła .
- A ty co na nią tak naskoczyłaś ?
- Poprostu nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia.
- Yhyy tak przyznaj sie że jesteś zazdrosna
- Nie jestem ! O co miałabym byc o przyjaciela ?!?!?
- Tak Tak wmawiaj sobie
Czasami Justin był troszke wkurzjacy ale to mój idol kochałam go jako idola ale ..... zaczynałam go kochać jak normalnego chłopaka. I to było najgorsze. Chwile potem znów przyszłą kelnerka tym razem inna bardziej milsza i co najważniejsze nie podrywała Justina. Zaczęliśmy jeść w trakcie zaczął się jakiś występ . Zaczęłam wpatrywać sie w to co działo sie na scenie, ale kontem oka widziałam że Justrin co chwile patrzył na mnie.
Oczami Justina: 
Jest taka piękna. Dlaczego jestem z Seleną ? Jestem z nią tylko po to by ona mogła wypromować swoją płyte tak naprawde ona nie kocha mnie a ja jej.Tak bardzo chciałbym być dla Emmy kimś  więcej niż tylko przyjacielem. Niestety ona tego nie chce. Chyba dzisiaj sie odwarze i powiem jej co jest między mną a Seleną i spytam sie czy chciałaby zostać moją dziewczyną . Oby sie zgodziła ! To naprawde byłoby spełnienie marzeń .
Oczami Emmy: 
Widziałam jak Jystin mi sie przyglądał i myślał o czymś .
- Halo ? Ziemia do Justina - zaczełam machac ręką przed jego oczami dzięki czemu wrócił na
Ziemię .
- Tak, co sie stało ?
- Poprostu sie zamyśliłeś , o czym myślałeś ?
- O niczym ważnym .
Odpuściłam bo i tak wiedziałam że mi nie powie. }
- Justin nudzi mi sie idziemy już
- Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem
Zachichotałam i wstałam z miejsca po czym ruszyłam w strone wyjścia. Justin szedł obok mnie, ale wyprzedził mnie przy samochodzie i znów otworzył mi drzwi. Wsiadłam po czym Justin zrobił to samo . Kidy wsiadł i odpalił samochód zapytałam :
- To gdzie jedziemy ?
- Zobaczysz
- Dlaczego nie powiesz mi teraz  ?
- Bo to niespodzianka
- Już ci mówiłam że nie lubie niespodzianek
- Wiem, i o to własnie chodzi- powiedział po czym puścił mi oczko
Dałam sobie spokój bo wiedziałąm że i tak nie odpuści. Oparłam głowe o szybe i czekałam aż dojedziemy. Podróż nie trwała długo po jakiś 5 minutach dojechaliśmy na miejsce a moim oczom ukazałk sie wysokie wzórze z ławeczka na samej górze. Justin zaczął iśc ku górze a ja szłam tuż za nim . Usiadł więc zrobiłam to samo. Zaczęłam wpatrywać sie w księżyc, Justin przemówił
- Emma, chciałbym ci coś powiedzieć
- Słucham ?
- Wiesz bardzo mi sie podobasz i chciałbym byc dla Ciebie kims więcej niż tylko przyjacielem
Byłam w szoku ! Nigdy nie myślałam że coś takiego może przytrafic sie mi zwykłej dziewczynie . Jej idol wyznaje jej miłość ! Przecieć to nierealne . Dobra Emma ogranij sie wróć na Ziemie i odpowiedz mu .
- Justin ty masz dziewczynę nie pamiętasz ?
- Pamiętam, tylko że to nie jeste moja dziewczyna tzn. jest ale ona jest ze mną tylko dla wypromowania płyty tak naprawdę ona nic nie czuje do mnie a ja do niej. To Ciebie kocham nie ją
- Ale jak ty to sobie wyobrażasz jestem zwykłą dziewczyna  a ty .... ty jesteś idolem milionów dziewczyn na całym świecie. !
- Co z tego że jesteś zwykła dziewczyną to miłość jest najważniejsza ! To co zgodzisz sie ?
Chwile sie zastanawiałam pomyślałam o wszystkich plusach i minusach i odpowiedziałam mu
- Justin , oczywiście że .............
_________________________________________________________________________________
I jak myślicie  co Emma odpowie Justinowi ?
Kochani pod tym rozdziałem chciałabym widzieć chociaż 1 komentarz wiem że jest was na to stać bo wyświetleń jest naprawde dużo :* Prosze :( 

piątek, 9 sierpnia 2013

Rozdział 5

Oczami Emmy : 
Nasze usta dzieliły milimetry mieliśmy już to zrobić , ale się ocknęłam i zaprzestałam temu co miało się wydarzyć .
- Justin, nie możemy tego zrobić . - Odsunęłam się od niego i teraz wpatrywałam się w jezioro, które w tym momencie było bardzo interesujące.
- Ale dlaczego? - jego mina posmutniała
- Pamiętasz jesteśmy tylko przyjaciółmi , już to przerabialiśmy
- Tak wiem, przepraszam
- Nie masz mnie za co przepraszać Justin . Poprostu nas poniosło
- Tak wiem ale i tak przepraszam
- Przeprosiny przyjęte - na mojej twarzy zagościł uśmiech
- Chyba powinniśmy się już zbierać. Twoi rodzice napewno się martwią .
- Moi rodzice są na delegacji
- OO ale i tak powinniśmy sie zbierać
Wstałam otrzepałam sie z piasku i ruszyłam z Justinem w strone samochodu . Wsiadłam na miejscu pasażera i zapiłem pasy Justin zrobił to samo i juz po chwili ruszyliśmy w droge powrotną . Oparłam głowe o szybei wpatrywałam sie w wszystko co było za oknem. Przez całą droge nie odzywliśmy sie do siebie chociaż to było to przewidzenia po tym co sie stało. Nagle samochód stanął a ja zorientowałam sie że już jesteśmy na miejscu.
- Dziękuje za dzisiejszy dzień - Odezwałam sie pierwsza
- Nie ma za co - Justin lekko sie uśmiechnął
Otworzyłam drzwi i już miałam wysiąść kiedy ten złapał mnie za ramie i mnie zatrzymał.
- Chciałabyś może pójść dzisiaj ze mną na kolacje ?
Chwilesie zastanawiałam ale po namyśle sie zgodziłam. Dałam mu buziaka w policzek i wyszłam. Podeszłąm do drzwi odwróciłam sie i mu pomachałam. Po czym odjechał. Weszłam do domu . Nikogo nie było.Zdjęłam buty i podreptałam do pokoju. Rzuciłam torbe na ziemie obok biurka i napisałam wiadomość do Belli.
Do Bella Od Emma : 
Dzisiaj jak pewnie wiesz spotkałam się z Justinem i prawie się pocałowaliśmy i zaprosił mnie na kolacje wieczorem ;DD 
Czekałam chwilke i dostałam odpowiedź
Od Bella Do Emma : 
Awwww ! ;*Cieszysz sie ?? Ja bym chyba zaczęła płakać ze szczęścia. ;D 
Do Bella Od Emma : 
No właśnie chyba sie ciesze ale boje sie że coś między nami ziskrzy:/ A zreszto przyjdź do mnie to pogadamy na spokojnie i pomożesz mi sie przygotować ;*
Od Bella Do Emma : 
Już pędze ;D
Zaśmiałam sie i odłożyłam telefon na biurko. Zeszłam na dół do kuchni i wzięłam jabłko po czym je zjadłam. Wyrzuciłam ogryzek do kosza i usiadłam na kanapie, jednak nie siedziałam długo bo zadzwonił dzwonek do drzwi. Wstałąm i poszłam je otworzyć w drzwich stałą moja przyjaciółka.Przywitałąm ją buziakiem i wpuściłąm do domu.
- No to idziemy sie szykować
- Już ?
- Tak już musisz wyglądać perfekcyjnie
- Okej
Wzięłam telefon i napisałam do Justina .
Od Emma Do Justin : 
O której po mnie przyjedziesz ? ;*
Od Justin Do Emma : 
O 20 ? 
Do Justin Od Emma : 
Okej ;*
Zobaczyłam jeszcze która godzina byłą 18:00 . Miałam 2 godziny . Odłożyłam telefon i ppodeszłąm do mojej przyjaciółki , która już wybrała mi strój. Uśmiechnęłam sie i powiedziałam jej :
- Jest świetny !
- Dziękuje
- To ty może weź sobie mojego laptopa i coś porób aja pójde wziąść prysznic okej ?
- Okej
Zostawiłam ciuchy na łóżku i podreptałam do łazienki . Weszłąm rozebrałam sie ciuchy dałam do kosza na brudy i weszłam pod prysznic. Ciepsy strumień wody otulił moje ciało. Wzięłąm mój malinowy żel pod prysznic i truskawkowy szampon do mycia włosów . ( nie osądzajcie mnie poprostu kocham zapach owoców ) . Namydliłam siei umyłam włosy po czym spłukałam wszystko i wyszłam spod prysznica . Wytarłam ciało miękkim ręcznikiem po czym zawinęłam go sobie na około ciała. Włączyłam suszarke do włosów i wysuszyłam je po czym wyszłam z łazienki. Moja przyjaciółka leżała na łóżku i sprawdzała coś na laptopie . Gdy mnie zobaczyła odstawiła go na bok po czym powiedziała :
- Dobra siadaj na krześle a ja cie uczesze.
- Okej
Usiadłam a ona zaczełą cos wydziwiać na mojej głowie. Efekt końcowy mnie zadziwił . Niby zwykłe upięcie ale jednak wyglądało naprawde wspaniale .
- I jak ci sie podoba ?
- Wygląda wspaniale
- Ciesze sie
- Dziękuje Ci bardzo za pomoc
- Nie ma za co . Dobra ja sie będe zbierać
- Okej
- Udanej randki . Napisz jak będzie po wszystkim
- Okej . Jeszcze raz dziękuje
- Nie ma za co
- Pa
- Pa - dałyśmy sobie buziaka w policzek po czym wyszła .
Spojrzałam za zegarek byłą 19:45 . Podreptałam Do pkoju ubrałam sie w wcześniej wybrany zestaw po czym jeszcze skorzystałam z toalety. Weszłąm do pokoju wzięłam orebke i spakowałam do niej telefon portfel błyszczyk i chusteczki. Zarzuciłam na ramie torebkę po czym zeszłam na dółi usiadłam wkuchni czytając gazete. Po jakiś 5 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Wstałam jesze raz poprawiłam fryzure i poszłąm otworzyc . W drzwiach stał seksowny Justin Bieber
_________________________________________________________________________________
I jak Wrażenia ?
Nie widze wgl komentarzy a chciałabymzobaczyć chociaż jeden to bardzo motywuje. Ale naraziemuzą mi wystarczyc wyświetlenia . Przynajmniej wiem że ktoś to czyta  :(